Po próbie

 

26Ingmar Bergman 

PO PRÓBIE
(Efter repetitionen)

przekład: Halina Thylwe

reżyseria i scenografia: Andrzej Dopierała

produkcja i kostiumy: Ewa Dopierała

światło i prowadzenie spektaklu: Wojciech Boruszka

utwór muzyczny z playlisty NIeznanej Śląskiej Raperki ANABERG

 

wystepują:

ANNA NOWAK (debiut sceniczny)

jako Anna Nowak grająca Annę Egerman, która gra również Rakel

ANDRZEJ DOPIERAŁA 

jako Andrzej Dopierała grający Henryka Voglera

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.
Wystawienie w porozumieniu z Josef Weinberger Limited, London za zgodą Ingmar Bergman Foundation


ingberg

www.ingmarbergman.se

premiera 25,26,27 czerwca 2021 w Siedzibie Stowarzyszenia FAMI.LOCK przy ulicy 3 Maja 11 w Katowicach

Spektakl wyłącznie dla widzów dorosłych 18+

Zawiera sceny z nagością człowieczą.

 

Z okazji 40 lecia pracy artystycznej Andrzeja Dopierały i 25 lecia swojego istnienia TEATRU BEZ SCENY zapraszamy na arcydzieło dramaturgiczne Ingmara Bergmana  „PO PRÓBIE”

„PO PRÓBIE duet wg. Dopierały” to sztuka o teatrze, o aktorach, o reżyserach, o ich wzajemnych relacjach. Niezwykle współcześnie i drapieżnie , w przekładzie Haliny Thylwe, brzmiący tekst, to obowiązkowa pozycja dla wszystkich, którzy interesują się teatrem. Dramat namiętności, pasji, wytyczania i przekraczania granic, ceny jaką płaci się za bywanie Artystą. To oczywiście również historia o miłości do człowieka bez względu na wiek i płeć. O buncie młodych i rozpaczy starych. 
Zapomnijcie o Bergmanie, którego znacie z jego filmowej twórczości. 

Fascynujący debiut sceniczny Anny Nowak tegorocznej absolwentki Wydziału Aktorskiego PWST we Wrocławiu!

 

 

WOJCIECH DUTKA  blog  

Katowicki, prywatny "Teatr Bez Sceny" Andrzeja Dopierały w tym roku obchodzi 25. rocznicę działalności scenicznej. Ta rocznica stała się także dla mnie czasem powrotu tego teatru po dwuletniej wymuszonej pandemią przerwie w recenzowaniu spektakli. Każdy, kto zna miejsce – na ulicy 3 maja w Katowicach – wie, że to teatr będący miejscem spotkania, nieskrępowanego wyrażania sztuki. Dopierała powraca do niezwykle mocnego w historii „Teatru Bez Sceny” skandynawskiego dramatu psychologicznego. Tym razem jest to nie całkiem wierna adaptacja „Po próbie” według Ingmara Bergmana.
Dopierała lubi twórczość skandynawskich dramaturgów, i tym razem widz otrzymuje spektakl oszczędny w środkach wyrazu i oparty przede wszystkim na sztuce aktorskiej. Aktorzy, w roli starszego reżysera Henrika Voglera wystąpił sam Dopierała, a w podwójnej roli: młodej aktorki Anny, z której matką Vogler miał przed laty romans oraz postaci Rakel wystąpiła debiutantka Anna Nowak. Muszę przyznać, że podwójna rola tej młodej aktorki pokazuje jej duże możliwości sceniczne. Dopierała ma w swoich adaptacjach świetne wyczucie sceniczne aktorów z którymi współpracuje. I w tym przypadku instynkt go nie zawiódł, ponieważ Nowak świetnie poradziła sobie z wcieleniem się w dwie różne postaci kobiece; znakomicie panuje nad ciałem i jest go świadoma i ma doskonałą dykcję. Każde słowo w sztukach „Teatru Bez Sceny” ma bowiem znaczenie podwójne. Aktorzy grają w dużej bliskości widzów, co wymusza miejsce i scena, i wówczas nie ma miejsca na błąd, na zafałszowanie. Aktor musi perfekcyjnie realizować założenia reżysera. Brawa zatem dla młodej aktorki!
Dopierała potrafi również narracyjnie domykać sztuki, które przedstawia. „Po próbie” otwiera scena, kiedy młoda aktorka po próbie przebiera się za kulisami i dopiero wtedy, po zrzuceniu starej skóry symbolizowanej przez różną garderobę przechodzi do konfrontacji z Voglerem. W tej słownej, bezlitosnej potyczce obie strony zdzierają z siebie maski, zarówno te artystyczne, jak i maski skrywające najgłębsze zranienia, kompleksy, kłamstwa. To pierwsza płaszczyzna tej konfrontacji wymiar osobistego życia. Vogler i Anna są sobie bliscy, tak jak niegdyś sam reżyser i matka Anny. Czy Vogler widzi w córce wcielenie matki? Anna walczy w tej relacji o swoją autentyczność i podmiotowość jako kobiety, stara się zająć miejsce matki w łóżku i sercu Voglera. Gdy wkracza na scenę Rakel, rozgrywka się komplikuje. Vogler zdaje sobie sprawę, że gra jaką prowadzi z kobietami to próba oszukania śmierci. Jak sam wyznaje „śmierć mnie nadgryza”. W ostatniej scenie, bliźniaczej z pierwszą, tym razem stary Vogler zrzuca z siebie ubranie, tak jakby zrzucał wszystkie swoje maski i zasiada do stolika w szlafroku, gotowy do makijażu, czyli do nałożenia kolejnej maski, kolejnego kłamstwa.
Jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Dopierała sięgnął po adaptację Bergmana z jeszcze jednego powodu. Tekst Szweda jest też sztuką o sztuce, teatrem o teatrze, w którym Mistrz może pozwolić sobie na próbę duchowego i intelektualnego zmierzenia się z byciem aktorem. Znając od kilku lat Andrzeja Dopierałę wiem, że w jego sztuce nie ma miejsca na artystyczne kompromisy. Aktor grając Voglera z autoironią spogląda też na siebie, na swój zawód. W sztuce o sztuce chodzi o coś innego niż w zwykłym przedstawieniu komediowym, czy kryminale. W tej kategorii trzeba znaleźć sposób na wejście na meta poziom, w którym sam teatr staje się swoim własnym odbiciem, oczyszczeniem. Vogler mówi do młodej Anny „aby zaistniał teatr, musza być spełnione trzy warunki: aktor, tekst i publiczność”, a stąd już niedaleko do słynnego zdania Petera Greenewaya, że teatr to aktor, słowo widz. Dopierała potrafił tym spektaklem wejść na ów meta poziom, w czym pomogła też scenografia. Była ona ukłonem w stronę innych adaptacji, wystawianych w „Teatrze Bez Sceny”. Tak więc był to dialog o sobie samym do potomności, de se ipso ad posteritatem.
Na spektakl przyjechałem specjalnie z Bielska-Białej. Cena biletu odpowiednia do rangi wystawianego tekstu. „Po próbie” według Ingmara Bergmana w adaptacji i reżyserii Andrzeja Dopierały, w tłumaczeniu Haliny Thylwe, w „Teatrze Bez Sceny” w siedzibie stowarzyszenia FAMI.LOCK w Katowicach przy ulicy 3 maja.
Polecam wszystkim, którzy szukają w teatrze nie taniej rozrywki, ale spotkania ze sztuką aktorską na wysokim poziomie i głębokiego przeżycia intelektualnego.
JULIA WALCZAK   Za kulisami człowieka Dziennik Teatralny

Otwarto drzwi do enigmatycznego świata teatru pozascenicznego. Po próbie na wykreowane postaci opada kurtyna, a z dymu wyłania się plątanina relacji międzyludzkich. To psychologiczna próba sił młodego i starego świata, opowieść o niekonwencjonalnej miłości, przekraczaniu granic i przemocy, a przede wszystkim o artyście i o człowieku.

Dyrektor, reżyser i aktor Teatru Bez Sceny, Andrzej Dopierała, nie ukrywa, że „Po próbie" to premiera dla niego szczególnie wyjątkowa. Z okazji 25-lecia istnienia teatru i 40-lecia wykonywania przez niego zawodu aktora, Andrzej Dopierała wystawił bowiem dzieło, którego chęć realizacji kiełkowała w nim od wielu już lat. „Po próbie" to druga premiera Teatru Bez Sceny odbywająca się w czasie pandemii, pierwszą z nich było „Szczęście", które swoją premierę miało 23 października 2020. Niestety mimo niesamowicie ciężkiej dla branży kultury sytuacji, twórcy spektaklu nie mogli liczyć na pomoc finansową, o którą się ubiegali. Wsparcia projektu odmówiło zarówno miasto, jak i Minister Kultury.

Autorem sztuki „Po próbie" jest Ingmar Bergman, szwedzki reżyser filmowy i teatralny, dramaturg i scenarzysta, znany jako jeden z mistrzów światowego kina. Zasłynął jako twórca dzieł mrocznych, zgłębiających ludzką duszę i psychikę, naszpikowanych symbolami i ukrytymi znaczeniami. Zrealizował ponad pięćdziesiąt filmów, w tym „Szepty i krzyki", „Persona", czy „Jajo węża". „Po próbie" opowiada historię podstarzałego reżysera - Henrika Voglera i jego relacji z młodą aktorką Anną, z której matką miał w przeszłości romans. Napięcie, którego pełna jest ta znajomość, wkrótce przemienia się w pożądanie.

Twórcy zdecydowali się na całkowite przeorganizowanie sceny i widowni, co dodatkowo podkreśla wyjątkowość spektaklu. Andrzej Dopierała „wpuścił" widza w zakulisowy świat, nie tylko pokazując jego wewnętrzne relacje, ale dosłownie odsłaniając kulisy Teatru Bez Sceny. Dzięki temu zabiegowi scenografia staje się wielopoziomowa, zbudowana na różnych przestrzeniach, tak jak zbudowany jest sam spektakl. Widz przygląda się garderobie, szlafrokom wiszącym na wieszakach, lustrze, w którym przeglądają się aktorzy, toaletce... W centralnej części sceny znajduje się wisząca lampa, która często gra razem z aktorami, obracając się to w jedną, to w drugą stronę, udając mierzące upływ czasu wahadło. „Magiczna lampa" jest niestandardowym elementem scenografii, którego niesamowita plastyczność doskonale przyciąga uwagę.

W roli Anny i Rakel, matki i córki, prezentowała się Anna Nowak, absolwentka Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie, Filii we Wrocławiu. Debiutantka niesamowicie dojrzale wcieliła się w role, pokazując cały wachlarz swoich umiejętności, ogrom wrażliwości i teatralnej mądrości. Aktorka wykazała się dużą odwagą w kreowaniu naprawdę trudnych, pełnych erotyzmu, a często i bezwstydu postaci, a odtworzyła je kipiąc wręcz autentycznością. W połączeniu z doświadczeniem Andrzeja Dopierały, para ta stworzyła wybuchowy duet. Między aktorami widoczna jest chemia i stałe, utrzymujące się na wysokim poziomie, napięcie.

Ścierający się ze stereotypami, podejmujący temat przemocy, seksu i międzypokoleniowych relacji... Pojedynek niezgody, ale też i namiętności, pełna napięcia psychologiczna gra – to właśnie jest najnowszy spektakl Teatru Bez Sceny.

JULIA WALCZAK  Dziennik Teatralny Katowice 26 czerwca 2021

http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/za-kulisami-czlowieka.html?fbclid=IwAR02xbnHmh_ULU81oy3nCP16ICvHyg7vyG2KiPWQMj4m

 WOJCIECH LIPOWSKI Dyskretny urok zmierzchu Miesięcznik "Śląsk"

(...) Dopierała zagrał Voglera przejmująco, lepiąc go z kawałków niepokoju, lęku przed tym, co nieobliczalne, nieprzewidywalne, gdzieś na granicy rozpaczy płynącej z poczucia przemijania, zagrożenia, przed którymi ochronić go może już tylko własna twórczość. (...) Nie wiadomo, jak Andrzej Dopierała swym mistrzowskim koncertem, wygrał w tym spektaklu czyste tony scenicznej magii, bo chyba tylko tak można nazwać imponująca swobodę i perfekcję w budowaniu napięcia oraz formy i treści poszczególnych sytuacji. W jego spojrzeniu nieustannie widzieliśmy: upokorzenie, pogardę, chęć dominacji, wyższość i niższość, jaką odczuwa wobec Marii spotkanej nie za kulisami teatru, ale kulisami własnego, coraz krótszego życia.

(...) No i ona, Anna Egerman. Debiutująca na scenie w podwójnej roli Anna Nowak. Jej Anna to kobieta piękna i pełna talentu, świadoma, że jest przedmiotem fascynacji starzejącego się artysty. (...) Skąd wzięła tyle sił, by udźwignąć obie niełatwe postaci?  (...) Zagrała (...) z odpowiednim dystansem, momentami ironią, broniąc swoich racji, nie pozwalając się ubezwłasnowolnić, jej cięte, lekkie riposty budują ciekawą, przemyślaną przeciwwagę dla pewności doświadczonego antagonisty. 

(...)  Anna Nowak i Andrzej Dopierała w pięknym koncercie na dwa głosy uświadomili nam, w mistrzowskiej grze zabarwionej erotycznym powabem, którą tak świetnie prowadzili przed naszymi oczami, że zawsze wygrywa czas, a wszystko blednie i gaśnie niczym światła w teatrze na koniec widowiska. Próżno szukać w tym jakiejś egzystencjalnej hipotezy, która wyjaśniłaby wszelkie, może zamierzone nieoczywistości dramaturgii Bergmana. Jedno wydaje się pewne: twórcy spektaklu bardzo przekonująco opowiedzieli widzom historię o poszukiwaniu samego siebie,  jakim jest człowiek, artysta, mający w pamięci przeszłość, świadomy tego, kim będzie w przyszłości, bezradny wobec własnego przeznaczenia.

WOJCIECH LIPOWSKI "ŚLĄSK"
 

całość: https://e-teatr.pl/dyskretny-urok-zmierzchu-15821

http://www.slaskgtl.pl/miesiecznik_slask/103

ZDJĘCIA: Próba 22.06.2021 fot. Krzysztof Lisiak

więcej zdjęć